Zapomniane gruzińskie sanatorium – Tskaltubo (Gruzja)

Tskaltubo to miasteczko w centralnej Gruzji, które niegdyś było ulubionym ośrodkiem wypoczynkowym Stalina. Za czasów ZSRR stanowiło główne centrum sanatoryjne, do którego ściągali ludzie z całego Związku Radzieckiego na „obowiązkowy wypoczynek”. Całe miasto pokryte było luksusowymi hotelami, które po rozpadzie ZSRR, gdy codzienne pociągu z Moskwy i Petersburga zostały wstrzymane, opustoszały. Jednak nie na długo…

Speedridingowy pamiętnik z Gruzji 2020

Podróż po Gruzji, a speedriding, speedflying i freeride Podróż do Gruzji w celu uprawiania speedriding-u, freeride-u czy też skitouring-u to za każdym razem przygoda, szczególnie gdy ambicje rosną, plan robi się coraz bardziej napięty, a wszystko oceniam przez pryzmat poprzednich lat. Z całą pewnością udało mi się w tym roku (2020) zdecydowanie przebić poprzednie lata […]

Opuszczony klasztor Santa Maria de Seiça (Portugalia)

Form follows function. Forma podąża za funkcją.* Ale co, jeśli forma była pierwsza i teraz biedna i uniżona próbuje dogonić funkcje, które ze stulecia na stulecie fundują jej pokolenia. Taka architektura się zmienia, ewoluuje. Aż do chwili, gdy zostaje porzucona. W ostatecznej formie frankensteina stylów i funkcji. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcia z klasztoru […]

RPA – Od Parku Krugera, przez Drakensberg, aż po Cape Town (Afryka)

Staję dzisiaj przed niełatwym zadaniem. Spróbuję zamknąć w słowa, a potem zdania i akapity naszą podróż po RPA sprzed prawie trzech lat. Przez ten czas pewne opowieści przemielone wielokrotnie przez język, przesączone przez zęby wyostrzyły swe kontury, ale zatarły detale. Niektóre przemyślenia powtarzane w kółko, przybrały formę bardziej mantry czy modlitwy niż obiektywnego osądu. Wszystko […]

W cieniu Kaukazu – pomnik Przyjaźni Rosyjsko-Gruzińskiej (Gruzja)

Pierwszy raz Pomnik Przyjaźni Rosyjsko-Gruzińskiej w Gudauri zobaczyłam jadąc na przednim siedzeniu zapakowanej po brzegi marszrutki. Zauroczył mnie swoją sowiecką surową estetyką, połączeniem kamienia i barwnych malowideł. Był to słoneczny dzień pod koniec września 2016. Miałam dużo szczęścia mogąc podziwiać widoki na Gruzińskiej Drodze Wojennej, bo reszta moich kompanów utknęła z tyłu busika próbując zaczerpnąć […]

Z szarfą dookoła świata (mapa)

Nie wiem, w którym momencie dokładnie pomyślałam – “Hmmm… a może by tak wieszać szarfę w różnych dziwnych miejscach?” – ale było to dosyć szybko, bo swój debiut zaliczyłam już kilka miesięcy po kupnie mojej pierwszej zielonej szarfy. Było to pod Mostem Wandy w Krakowie w kwietniu 2017. Później przyszedł plener multidyscyplinarny na ulicy Mazowieckiej […]