Zapomniane gruzińskie sanatorium – Tskaltubo (Gruzja)

Tskaltubo to miasteczko w centralnej Gruzji, które niegdyś było ulubionym ośrodkiem wypoczynkowym Stalina. Za czasów ZSRR stanowiło główne centrum sanatoryjne, do którego ściągali ludzie z całego Związku Radzieckiego na „obowiązkowy wypoczynek”. Całe miasto pokryte było luksusowymi hotelami, które po rozpadzie ZSRR, gdy codzienne pociągu z Moskwy i Petersburga zostały wstrzymane, opustoszały. Jednak nie na długo…

Opuszczony klasztor Santa Maria de Seiça (Portugalia)

Form follows function. Forma podąża za funkcją.* Ale co, jeśli forma była pierwsza i teraz biedna i uniżona próbuje dogonić funkcje, które ze stulecia na stulecie fundują jej pokolenia. Taka architektura się zmienia, ewoluuje. Aż do chwili, gdy zostaje porzucona. W ostatecznej formie frankensteina stylów i funkcji. Gdy po raz pierwszy zobaczyłam zdjęcia z klasztoru […]

W cieniu Kaukazu – pomnik Przyjaźni Rosyjsko-Gruzińskiej (Gruzja)

Pierwszy raz Pomnik Przyjaźni Rosyjsko-Gruzińskiej w Gudauri zobaczyłam jadąc na przednim siedzeniu zapakowanej po brzegi marszrutki. Zauroczył mnie swoją sowiecką surową estetyką, połączeniem kamienia i barwnych malowideł. Był to słoneczny dzień pod koniec września 2016. Miałam dużo szczęścia mogąc podziwiać widoki na Gruzińskiej Drodze Wojennej, bo reszta moich kompanów utknęła z tyłu busika próbując zaczerpnąć […]

Tam ciągle gra muzyka – Pałac Rzewuskich (Polska)

9 sierpnia 2018 Budzą mnie promyki ostrego porannego słońca wpadające przez przednią szybę samochodu. Jesteśmy gdzieś przy autostradzie A1 pomiędzy Toruniem i Łodzią. Jest 7 rano. Dziewięć dni temu wyprowadziliśmy się z Berlina, więc nasza Renata ze skrupulatnie zapakowanym dobytkiem wygląda co najmniej jak obwoźny cyrk. Do Krakowa wracamy dość okrężną drogą – przez Rugię, […]

Przestrzeń ponadchodnikowa – plener multidyscyplinarny m37a

Wiosną 2017 roku zostałam zaproszona do udziału w plenerze multidyscyplinarnym organizowanym przez grupę m37a w Krakowie o temacie “Przestrzeń Ulicy – Mazowiecka KRK” (więcej o nim możecie przeczytać tutaj). Nie był to jednak zwykły plener, kluczowe jest tu słowo multidyscyplinarny – Ewa, z którą rozmawiałam, zaproponowała bym jako środka wyrazu użyła tańca na szarfie. Wykraczało […]